Media oraz nowe technologie coraz bardziej angażują nas w proces odbioru. Telewizja sprawiła, że pełne zrozumienie tego co oglądamy, jest możliwe tylko podczas ciągłego kontaktu z danym przekazem (w odróżnieniu od książki czy gazety, którą możemy odłożyć na później). Z kolei komputer wymusza na nas nieustanne interakcje, z biernych odbiorców stajemy się czynnymi. Kolejnym etapem w pochłanianiu naszej uwagi wydaje się być augmented reality.
Augmented reality, cóż to?
Augmented reality – jak sama nazwa wskazuje – rozszerza rzeczywistość. Zaciera granice, a zarazem łączy ze sobą świat cyfrowy i realny. Pozwala nam na nowe spojrzenie (i to dosłownie!) na to co określamy realem, poprzez dopełnienie rzeczywistości obiektami i interfejsami generowanymi cyfrowo.
Pewnie niektórym ten kosmiczny opis może się kojarzyć z nowoczesną technologią z filmów SF… I w pewnym stopniu słusznie. Krzysztof Piwowar w artykule „Rzeczywistość rozszerzona” przywołuje film „Terminator 2″. Na rzeczywisty świat widziany oczyma cyborga nałożony był cyfrowy interfejs przedstawiający różne dane dotyczące otoczenia. O ile kiedyś stanowiło to tylko fantazję filmowców, dzisiaj takie rozwiązanie wydaje się być jak najbardziej realne. Przykładem może być aplikacja na najnowszego iPhona - Nearest Tube. Program ten wykorzystuje technologie lokalizacji użytkownika (GPS, kompas) oraz wbudowaną kamerę. Na wyświetlaczu widzimy obraz z kamerki wzbogacany o dodatkowe informacje -m.in położenie najbliższych stacji metra i odległość w jakiej się znajdują. Tutaj można zobaczyć jak to wygląda w działaniu:
Kolejnym przykładem z zupełnie innej beczki jest pomysł BMW. Wyobraźcie sobie jak dzięki AR zmieniłaby się praca mechanika samochodowego. W samochodzie wystąpiła jakaś usterka, którą lokalizuje komputer pokładowy. Następnie ta informacja przekazywana jest do specjalnych okularów, które zakłada mechanik i zagląda pod maskę. Dzięki założonym okularom bez problemu rozpoznaje co jest uszkodzone, gdzie i w jaki sposób należy to naprawić. Pod tym linkiem można zobaczyć jak mógłby ten proces naprawy przebiegać – http://www.youtube.com/watch?v=P9KPJlA5yds
Gdzie jeszcze augmented reality będzie przydatne? Oprócz wymienionych przykładów na pewno może znaleźć zastosowanie (i nieraz jest już stosowane) w medycynie, na uczelniach, jako elementy prezentacji i szkoleń… I gdzie jeszcze? Oczywiście w reklamie :)
Augmented reality w marketingu
Jak już wcześniej napisałem AR angażuje nas jak żadna inna technologia. Jest ona na tyle interesująca, że trudno zapomnieć o naszym kontakcie z AR. Co więcej – tak ja w przypadku dobrego wirusa – to my sami chcemy mieć kontakt z taką formą reklamy, a co za tym idzie wzrasta nasze zaufanie do produktu i marki. Ze względu na interesującą formę sama prezentacja produktu jest już atrakcyjna dla konsumenta – nie są potrzebne żadne ujmujące slogany, czy skomplikowane chińskie chłyty materkindowe ;)
W zasadzie to w jaki sposób AR zostanie wykorzystane zależy tylko i wyłącznie od naszej wyobraźni. Można je użyć do prezentacji produktów, usług, stworzenia wirtualnej przymierzalni czy mini-gry promującej markę. Warto tutaj zaznaczyć że AR może być na tyle użyteczne, że nie tylko będzie reklamować produkt, ale stanie się istotnym dodatkiem do produktu. Myślę, że dobrze zilustruje tę tezę przykład klocków Lego:
Każde pudełko ma nadrukowany specjalny marker, który jest identyfikowany przez komputer i na jego podstawie wyświetla w 3D poskładany już model.
Chcecie więcej przykładów? Oto i one…
AR w praktyce
Na pierwszy ogień niech pójdzie Nissan Cube:
Jak mogliście zobaczyć na powyższym filmie, poszczególne strony ulotki były markerami. Jednak z racji tego, że z ulotką wiążą się pewne ograniczenia (przede wszystkim jej dostępność), korporacje zamieszczają na swoich stronach pdfy z markerami, które można wydrukować, a następnie do woli wymachiwać nimi przed kamerkami :) Takie rozwiązanie znajdziemy m.in. na stronie przedstawiającej Toyotę IQ - pobieramy odpowiednią aplikację, następnie pdf’a i już widzimy miniaturowy samochodzik w naszych dłoniach (warto tutaj zauważyć, że logo Toyoty jest markerem – taki zabieg z całą pewnością wpływa na utrwalenie wizerunku marki). Wygląda na to że branża samochodowa widzi szczególny potencjał w AR. Zresztą nie ma się co dziwić, technologia ta idealnie pasuje do odwzorowywania trójwymiarowych konceptów jak i istniejących już modeli. Polecam również obejrzenie filmu przedstawiającego case study z tworzenia przekazu opartego o AR dla Mini Cabrio – http://www.youtube.com/watch?v=HTYeuo6pIjY
Jednak nie samą motoryzacją człowiek żyje, czasem trzeba coś zjeść – może chipsy Doritos Queso Diablo?
Jak już wcześnie pisałem AR to nie tylko rozpoznawanie specjalnie oznaczonych kartek, mogą to być elementy miasta, części pod maską samochodu, może to być też nasza twarz. Twarz, która dzięki nowej technologi zamieni się w oblicze Optimusa Prime’a z Transformers:
Wspominałem również, że AR może być użyteczne. Przykładem na to jest aplikacja, stworzona przez agencję Zugara. Program The Webcam Social Shopper pozwala na robienie zakupów online w zupełnie nowy sposób. Klient może przymierzyć wirtualną sukienkę, czy koszulkę, wybierać w różnych kolorach i stylach, a następnie zrobić zdjęcie i przesłać je znajomym by ci pomogli w podjęciu właściwej decyzji co do zakupu.
Myślę, że najlepszą recenzją będzie to jak zareagowała moja znajoma, kiedy podesłałem jej ten filmik na gg, cytuję: „łaaaaa…. zajebiaszczo!” :D
Jak AR wygląda w Polsce? Mimo, że ta technologia dopiero zdobywa serca konsumentów, już teraz pojawiło się kilka ciekawych rozwiązań. Jakie to rozwiązania oraz czy AR ma szansę na powodzenie w kraju nad Wisłą – o tym napiszę już w następnej notce. Stay tuned :)



1 Comments