Wiele kampanii reklamowych nie może obejść się bez youtube’a. Znajdziemy tam materiały promocyjne uzupełniające podstawową wersję reklamy, rozszerzone wersje spotów, świetne making-off i last but not least imponujące virale. Kalejdoskop emocji, milliony kreatywnych pomysłow, materiały z całego świata – wszystko zamknięte w prostokątnym boxie videoplayera. No właśnie, zamknięte w boxie. Czy musi tak być?
Jeden z czynników, który bardzo mocno wpływa na zapamiętywanie reklamy i zainteresowanie konsumenta, to zaskoczenie. Dla przykładu: mamy już dosyć nudnych reklam telewizyjnych, kochamy natomiast filmy wirusowe. To właśnie virale mają miliony odsłon, ponieważ ludzie chcą je oglądać. Jesteśmy tak skonstruowani, że lubimy nowe doznania, lubimy coś niespotykanego, zaskakującego. Niestandardowe podejście twórców reklamy może wywołać u nas efekt „wow”.
Znacie twórczość artysty René Magritte? Ja, chcąc nie chcąc, poznałem ją na zajęciach na uczelni. Koleś tworzył surrealistyczne obrazy, które mocno prowokowały odbiorcę do nieszablonowego myślenia i zadawania sobie pytań. Na jednym z jego dzieł znajdziecie namalowaną fajkę a pod nią napis ”Ceci n’est pas une pipe”, co można przetłumaczyć jako „To nie jest fajka”. Bez sensu? Nie do końca. Czasem takie dekonstruowanie oczywistego znaczenia, sprawia że wpadamy na niesamowicie kreatywne pomysły, idee, które porwą tłumy. Jeżeli nie jest to fajka, to co? A może jednak fajka i coś więcej? Chociaż znając życie, jedynym pytaniem, jakie zadaje sobie teraz czytelnik, jest: „Co to, do cholery, ma wspólnego z youtubem?” ;) Pozwólcie na małą parafrazę:

Praktycznie każda strona na youtubie z filmikiem wygląda tak samo, po lewej odtwarzacz, na dole komentarze, po prawej polecane video. Wchodzimy na taką stronę, klikamy „play” i oglądamy filmik. Potem piszemy komentarz, włączamy jakieś inne video i tak dalej, i tak dalej… Ogólnie standard. Co się stanie gdy twórcy virali powiedzą „to nie jest odtwarzacz youtube’a„? Albo jeszcze bardziej zawile „odtwarzacz youtube’a to coś więcej niż odtwarzacz”? Odpowiedź znajdziecie w poniższym zestawieniu:
The desperados experience
Najnowsza reklama promująca piwo Desperados, dzięki której możemy wziąć udział w interaktywnej imprezie. Bardzo fajnie wykorzystano przyciski playera. No i jest oczywiście pełna integracja z Facebookiem ;)
Explosive interview with Stallone on Expendables
Sylvester Stallone udziela wywiadu na temat najnowszego filmu „Nieznieszczalni”. Nagle następuje nieoczekiwany zwrot akcji…
Tipp-ex Experience
W przeciwieństwie do poprzednich reklam, tym razem player nie rozlatuje się, ani nie wybucha ;) Myśliwy postanawia ocalić niedźwiedzia, a co dalej się dzieje, zależy już od nas. Możemy wpisać m.in.: eats, drinks, dances, kisses, sings, punches, smokes. Zasób możliwych słów jest naprawdę spory.
Google Chrome FastBall
Tutaj znowu coś innego – reklama Google Chrome jako interaktywny quiz wykorzystujący funkcjonalności najpopularniejszych serwisów WEB 2.0.
Wario Land: Shake It
Z tego co udało mi się ustalić, pierwsza reklama tego typu (…i ten stary design youtube’a ;))
Bic Flex Experience
W porównaniu do poprzednich „Experienców” wypada dosyć blado, aczkolwiek element zaskoczenia i transformacji playera jest. No i gierka curlingowa wykorzystująca kamerkę, daje radę.
Znacie jeszcze jakieś inne, nietypowe reklamy na youtube? Podzielcie się nimi w komentarzach :)



0 Comments
You can be the first one to leave a comment.